środa, 9 grudnia 2009

Zamiast kreślić margines...

... postanowiłem wpisać cytaty tutaj. No dobrze nie tylko tutaj, bo już gdzieś tam poszły w świat, ale tu i tak są najważniejsze...

"Większość ludzi jest inna. Przeżywają swoje krótkie życie w rodzaju temporalnego rozmycia wokół punktu, gdzie znajduje się ich ciało: przewidują przyszłość albo nie umieją porzucić przeszłości. Zwykle są tak zajęci myśleniem, co zdarzy się za chwilę, że to, co zdarza się teraz, poznają jedynie drogą wspomnień. Taka jest większość."
(via TP)

To nie pierwsze trafne spostrzeżenie tego autora o czasie, wcześniej już coś publikowałem
... i jeszcze jeden:

"Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, często wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy. To powszechnie znany fakt."
(via Weatherwax)

Ten fragment położył mnie na łopatki... Prowizorka jest najtrwalsza, hę ? Kto zgadnie z czego to ? W zasadzie to sprawa jest jasna, więc nagród nie przewiduję.

czwartek, 26 listopada 2009

Gruszki z żurawiną

Zdecydowałem się zaprezentować kolejną tegoroczną niespodziankę. Prawdopodobnie już ostatnią, przynajmniej w tym roku, co nie znaczy, że w tym sezonie, jest jeden owoc z którego można zrobić wino, którego sezon trwa chyba cały rok... ...ale o tym kiedy indziej.
Tu i teraz mój eksperyment z gruszkami... ...ponieważ zdecydowałem się na produkcję na całych owocach znów uciekłem się do fortelu przygotowania nastawu w dwóch egzemplarzach.

1 NASTAW

100 gruszek
10 litrów wody
1,5 kg cukru
600 gr suszonej żurawiny
30 gr kwasku cytrynowego
nastaw drożdży SAUTERNES

2 NASTAW

70 gruszek
7 litrów wody
1 kg cukru
300 gr suszonej żurawiny
20 gr kwasku cytrynowego
drożdże SAUTERNES

Chyba przyda się odrobina wyjaśnienia... gruszki miały po ok 100 gr pochodziły z południowego zbocza Zbocza i zbierałem je własnoręcznie razem z moim "pt". Ot, takie mało wyrośnięte KLAPSY które dodatkowo pozbawiłem ogonków (z częścią czubka) oraz spodów z "pępkami" po kwiatostanach. Następnym razem chyba jednak je pokroję, o wiele lepiej asymilują się wtedy z wodą i drożdżami.
Suszonej żurawiny kupiłem cały kilogram ale wadą suszonej żurawiny jest fakt, że jest niesamowicie smaczna, i tak, że tylko 100 gram...
Użyłem kwasku zamiast soku z cytryny, bo zapomniałem zastanowić się czy faktycznie chcę użyć kwasku...
Cukier dodawałem zgodnie ze sztuką, 1/2 ; 1/4 ; 1/4. Przy czym ostatnią porcję trochę później i po zlaniu nastawów do jednego naczynia, czyli w sumie nie zgodnie ze sztuką... Dodatkowo uzbrojony w tzw "Lisa na owoce" postanowiłem wycisnąć z gruszek wszystko co dało się wycisnąć... ...oczywiście to gdy łączyłem nastawy, czyli po ok 3 tygodniach od rozpoczęcia produkcji.

Wino cały czas dochodzi, choć nastawiłem je już 11 tygodni temu. Aktualnie pracuję nad wyklarowaniem, ale po pierwszych próbach wnoszę, że nie będzie łatwo...


środa, 28 października 2009

WINO JABŁKOWO PORZECZKOWE

Znów trochę niezamierzone eksperymenty. Miało być porzeczkowe, ale okazało się, że porzeczek południowe zbocza Zbocza nie wydały... Co nie zmienia faktu, że to swego rodzaju klasyk, co nie zmienia faktu, że raczej nie do powtórzenia, nie z powodu skomplikowania, ale z powodu niecelowości powstania... Choć nie ukrywam, że efekt ciekawi, zwłaszcza po zeszłorocznej próbie która nabrała goryczki...

Wino jabłkowo-porzeczkowe

2,5 litra moszczu z porzeczek
6,5 litra moszczu z jabłek (PAULARED)
3 kg cukru
11 litrów wody

Oczywiście nie wszystko wyszło tak podręcznikowo. 5,5 litra moszczu z jabłek i 1,7 litra syropu (1kg/1litr) dodałem dopiero po tygodniu pracy. Takie warunki, co zrobić, ale przecież to nie zmienia faktu...

poniedziałek, 19 października 2009

WINO ŚLIWKOWE 2009

Tym razem ze śliwek rosnących na południowych zboczach Zbocza... ...nie ma takiej drugiej na świecie... ...w świecie takiej drugiej nigdzie nie znajdziecie. Do rzeczy !

Nauczony zeszłorocznym doświadczeniem, przygotowałem dwa nastawy, aby wina wyszło więcej.

I NAWSTAW

- 7 kg śliwek (waga z pestkami, ale śliwy wypestkowane przed zalaniem)
- woda ok. 8 litrów (czysta, do rozpuszczenia cukru (zawarta w cukrze), do przygotowania matki)
- 1,7 kg cukru (1 kg dodany od razu, 0,35 kg dodane po 6 dniach, reszta po połączeniu)
- matka drożdżowa MALAGA

II NASTAW

- 6 kg śliwek (jw)
- 7 litrów wody (jw)
- 1,5 kg cukru (jw - proporcjonalnie)
- matka drożdżowa MALAGA

...mniej więcej po 2 tygodniach w temperaturze pokojowej odsączyłem owoce i zjadłem...
...nie no to się raczej do jedzenia nie nadaje... ;-) bez wyciskania przez płócienne szmatki, na durszlaku, odcisnąłem tyle na ile starczyło mi cierpliwości metodą dociskania przedmiotem cięższym. Nie filtrowałem tylko połączyłem dodając pozostały cukier.

...po kolejnych 3 tygodniach zlałem znad osadu i po teście organoleptycznym postanowiłem dodać 300 gram cukru.

...wino pracuje już prawie 2 miesiące, zakładam, że bez wspomagania klarowania się nie obejdzie, ale jeszcze trochę poczekam...

Niebawem kolejny przepis, na ten rok zaplanowałem jeszcze kilka eksperymentów...


/a tak nawiasem, to pierwsze wino które powstanie w nowym domu wina.../

piątek, 9 października 2009

Blog musi mieć temat...



...przynajmniej dla mnie, inaczej przerwy w postach są zbyt długie aby ktokolwiek chciał to czytać. Wydaje się, że jedynym sensownym tematem wcale nie jest moje życie (nigdy nie miałem zamiaru uzewnętrzniać się publicznie (tak jak by to w ogóle miało być ciekawe)) , jedynym sensownym tematem może być moje aktualne hobby, enologia. Nie przedłużając i już z tematem, tak na odwilż tuż przed zimą, prezentacja produktów zeszłego sezonu.








Zacne wino śliwkowe idealnie na grudniowe wieczory o delikatnym aromacie przypominającym kompot z suszu i wyraźnym smaku. P. teść urzeczony smakiem zachwalał głośno biesiadując. :-)








Kwiat jabłoni tuż po wyklarowaniu bardzo przyjemny lekko musujący. Nabrał delikatnej goryczki po zabutelkowaniu, jednakże mnie wcale ona nie przeszkadza. Pomysłodawczyni jednakże, moja narzeczona we własnej osobie, nie bardzo zachwycona, choć zapewniam, że smak w niezrozumiały dla mnie sposób zgromadził się na samej górze, przy dnie w ogóle już go nie czuć...


***

Wino porzeczkowe wyszło bardzo deserowe. Pomysł z rozcieńczaniem moszczu nietrafiony. Ponadto zlane zbyt wcześnie rozsadzało butelki, dużo poszło na zmarnowanie. W sumie to może nawet dobre by było gdyby dać mu więcej czasu... No ale wypić trzeba...

piątek, 3 lipca 2009

Dziekuje !

No nie ukrywam zajeło mi trochę ochłonięcie po urodzinach... ...no i oto on! Wspanialy ekspres cisnieniowy do kawy... Zapraszam wszystkich na espresso ! Albo latte machiato, albo co tylko kto sobie bedzie chcial. W polaczeniu z poprzednimi prezentami opcji jest ogromna ilosc. Oczywiście impreza niespodzianka tez sie odbyla, i z tego miejsca dziekuje wszystkim ktorz zaszczycili mnie swą obecnością... ...Dziekowa ! Za wszystkie wspanialosci zwlaszcza dla Ciebie Piku!

piątek, 19 czerwca 2009

Z ostatniej chwili...

Właśnie stałem się przeszczęśliwym posiadaczem kolekcjonerskiego wydania najnowszej płyty DMB Big Whiskeys & The GrooGrux King. Tym samym moje pomysły na prezent urodzinowy zostały totalnie wyczerpane. Prawdopodobnie dostanę parę skarpet, albo krawat, no bo jak można przebić to co wydarzyło sie do tej pory !?! Impreza niespodzianka... ?!? No jest to jakiś trop... Tuż przed urodzinami pozostaje mi życzyć Wam wszystkim wszystkiego najlepszego !